Pożyczka a bik

System informacji BIK zdążył już zakorzenić się i okrzepnąć w kredytowych realiach naszego systemu bankowego. Praktycznie wszystkie instytucje prowadzące działalność kredytowo-pożyczkową współpracują z BIK umieszczając w nim informacje o swoich klientach oraz pobierając wiadomości o tych, którzy aplikują po kredyt lub pożyczkę. Niestety wielu korzystających przekonywało się, że nieraz mało istotne wzmianki, niedopłacone odsetki nawet o wartości znikomej przy skali wartości całej pożyczki, wypunktowane skrupulatnie w BIK, wywoływały oporność w niektórych wypadkach przy udzielaniu nowej pożyczki. Była to sytuacja normalna dla banków, które system informacji bik dopiero wdrażały, a przypadki choć głośne i uciążliwe dla poszczególnych klientów, to w skali kraju utrzymujące się w marginalnej normie. Docieranie się nowego narzędzia na finansowym rynku, wpasowanie i ustabilizowanie mechaniki oraz nauczenie się wprawnego posługiwania tymże w dużej mierze zakończyło się sukcesem. Banki coraz lepiej obserwują mechanizmy zadłużania się, a za pomocą historii kredytowej efektywniej kalkulują swoje ryzyko związane z pożyczaniem pieniędzy.
Historia zadłużenia w BIK przestała być z punktu widzenia banku obrazem czarno-białym, „być albo nie być” dla klienta. Staje się natomiast wygodnym parametrem oceny kosztu obsługi danego długu. Może wpływać na obniżenie marż i wycenę ubezpieczenia danego długu, gdy w przeszłości pożyczki były spłacane regularnie, zgodnie z harmonogramem. Dla przykładu, Eurobank proponuj zawyżenie marży kredytu w przypadku opóźnień przekraczających 30 dni. Pożyczkodawcy szczegółowiej przyglądają się przyczynom ewentualnych opóźnień w spłacie, gdy pożyczkobiorca ubiega się o pożyczkę na większą kwotę (np.: pożyczkę hipoteczną). Uzasadnione sytuacje są brane pod lupę. Co może stanowić takie uzasadnienie? Dłuższy czasowy pobyt za granicą lub niedopłacenie wysokości raty wynikające z przyczyn rynkowych, niezależnych od klienta.Bardzo istotnym aspektem jest czas opóźnienia spłaty. W niektórych wypadkach banki dopuszczają nawet 3 miesięczny przestój, lecz oczywiście nie w przypadku notorycznego powtarzania się takiej sytuacji. Warunkiem koniecznym jest uregulowanie danej zaległości w chwili ubiegania się o kredyt/pożyczkę. Bank BGŻ jest w stanie zaakceptować opóźnienie do 60 dni, w wysokości nie większej od 200 złotych. BZ WBK toleruje czasem dłuższe okresy, jednak mniej pobłażliwie patrzy na ich wysokość w porównaniu do BGŻ. Pomiędzy nimi plasuje się bank Nordea. Bank pocztowy ustawia granicę na trzydziestodniowy okres opóźnienia. W gronie banków skłonnych do ustępstw znajduje się także Getin Bank, który próbuje od jakiegoś czasu przeprowadzać ofensywę na rynku i wyjść z bankowej drugiej ligi.
Tendencja ta jest jak najbardziej pozytywna i ukazuje, że banki coraz chętniej otwierają się na dialog z klientami. Ma na to zapewne odsunięcie się fali kryzysowej oraz sprawniejsze operowanie instrumentami zabezpieczającymi banki przed nieuczciwymi kredytobiorcami. Przynosi to oddźwięk w otwieraniu się nowych sposobów wyjścia z niesłynnych pętli kredytowych. Drugim wnioskiem jest to, że nie warto poddawać się po odmowach w jednym banku, tylko spróbować gdzie indziej. Konkurencja sprawia, że warto szukać wytrwale banku najodpowiedniejszego dla naszej sytuacji. Owocnych poszukiwań!

Komentarz